Do najbliższego spotkania

z Arką Gdynia
pozostało

Trzymamy

kciuki za naszą drużynę
#JesteśmyzeStali

Aktualności

Zawzięta BM Slam Stal gorsza od Anwilu
25.09.2015

BM Slam Stal rozpoczęła Kasztelan Basketball Cup od porażki, lecz na pewno nie przyniosła swoim sympatykom powodów do wstydu. Ostrowianie walczyli do samego końca na trudnym terenie we Włocławku, przegrywając ostatecznie tylko 71:77. Nie do zatrzymania dla żółto-niebieskiej defensywy okazał się MVP Mistrzostw Afryki, Chamberlain Oguchi.

BM Slam Stal w czwartek wróciła do Polski, kończąc obóz przygotowawczy w Belgradzie, a już następnego dnia wybiegła na parkiet w Hali Mistrzów, by sprawdzić się na tle Anwilu Włocławek. Podopieczni Zorana Sretenovica rozpoczęli nerwowo i w pierwszej kwarcie zaaplikowali rywalom tylko dziesięć oczek. Niepewność gości wykorzystali gospodarze, którzy szybko wypracowali sobie przewagę, ale żółto-niebiescy w porę wybudzili się z letargu

Upływały minuty, a gra ostrowian wyglądała coraz lepiej. Dowodem tego niech będzie seria 9-0 – Stalówka doprowadziła wówczas do wyrównania (31:31)! Radość przyjezdnych nie trwała jednak długo, ponieważ show ponownie przejął Anwil, zdobywając 15 punktów z rzędu. Warto podkreślić, iż ten fragment gry okazał się kluczowy w kontekście całego spotkania. Włocławianie objęli prowadzenie 50:35. Drużyna Sretenovica mimo wszystko nie zamierzała składać broni.

Gdy mogło się wydawać, że wynik jest już przesądzony, żółto-niebiescy znów rzucili się do ataku. Przeważali w czwartej kwarcie, a po dwóch celnych trafieniach zza łuku Adama Kaczmarzyka, mieli do odrobienia tylko cztery punkty. Gospodarze ostatecznie zachowali chłodny umysł i nie pozwolili wyrwać sobie końcowego sukcesu, triumfując na własnym parkiecie 77:71. Nieoceniony wkład w zwycięstwo Rottweilerów miał MVP tegorocznych Mistrzostw Afryki, Chamberlain Oguchi. Nigeryjczyk zapisał na swoim koncie 25 punktów, umieszczając w koszu 6 na 11 oddanych prób zza linii 6 metrów i 75 centymetrów. Wtórował mu chociażby reprezentant Czech, David Jelinek.

W szeregach ostrowskiej drużyny prym wiódł Curtis Millage. 34-letni rozgrywający miał 23 oczka (4/6 za 3), cztery zbiórki, a także osiem przechwytów! Drugim strzelcem beniaminka TBL był Deshawn Delaney (11), a trzecim snajperem okazał się podkoszowy Amerykanin, Darrius Garrett (10). – Przegraliśmy początek spotkania oraz początek trzeciej kwarty. To okazało się brzemienne w skutkach. Pozwoliliśmy rywalom odskoczyć na kilka punktów i później nie potrafiliśmy już ich dogonić – wyjaśnia skrzydłowy ostrowskiego zespołu, Adam Kaczmarzyk.

Rywalem BM Slam Stal w sobotę będzie Energa Czarni Słupsk. Ten pojedynek rozpocznie się o godzinie 15:30, a stawka, to zajęcie trzeciego miejsca w Kasztelan Basketball Cup. – Mam nadzieję, że szybko się poprawimy i odniesiemy zwycięstw w tym meczu – mówi Kaczmarzyk. W finale imprezy Anwil Włocławek zagra przeciwko King Wilkom Morskim Szczecin.

Anwil Włocławek – BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski 77:71 (18:10, 19:25, 23:13, 17:23)

Anwil: Oguchi 25, Jelinek 14, Diduszko 11, Tomaszek 8, Stelmach 5, Dimitriew 4, Łączyński 4, Kukiełka 4, Skibniewski 2, Warszawski 0.

BM Slam: Millage 23, Delaney 11, Garrett 10, Pisarczyk 8, Sroka 7, Kaczmarzyk 6, Zębski 4, Ochońko 2, Mroczek-Truskowski 0, Żurawski 0.

Autor: Patryk Pankowiak