Do najbliższego spotkania

z Arką Gdynia
pozostało

Trzymamy

kciuki za naszą drużynę
#JesteśmyzeStali

Aktualności

Świetna dyspozycja Anwilu, porażka BM Slam Stal
19.10.2015

W niedzielę około dwa tysiące sympatyków basketu obejrzało premierowy mecz drużyny BM Slam Stal w Arenie Kalisz. Spotkanie z Anwilem Włocławek cieszyło się ogromnym zainteresowaniem. – Dziękuję kibicom, którzy pojawili się w hali i nas wspierali – mówi trener ostrowian, Zoran Sretenović. Spotkanie zakończyło się ostatecznie triumfem Rottweilerów z Włocławka.

Drużyna prowadzona przez Igora Milicicia prowadziła w niedzielnym meczu od samego początku i nie oddała inicjatywy nawet na moment. Brzemienne w skutkach dla ostrowskiego zespołu okazały się wydarzenia z drugiej kwarty. Anwil Włocławek zdobył w tej części meczu aż 30 punktów, doprowadzając do wyniku 50:28. Serbski szkoleniowiec gospodarzy próbował w szatni natchnąć swoich podopiecznych. Jego zespół potrafił jeszcze nawiązać walkę z rywalem, ale deficyt punktowy był tak duży, iż nawet zważając na duże starania, nie było możliwe jego całkowite zniwelowanie. -Cały czas byliśmy bardzo skoncentrowani. W 100-procentach graliśmy tak, jak chciał tego nasz trener – zaznacza podkoszowy zwycięzców, Robert Tomaszek.

Ostatecznie druga połowa zakończyła się wynikiem 35:32 dla Rottweilerów, ale całe spotkanie padło łupem włocławian w stosunku 85:61. Anwil do drugiego sukcesu w sezonie poprowadził Chamberlain Oguchi, który zapisał na swoim koncie 25 punktów w 27 minut. Wtórował mu reprezentant Czech David Jelinek (15 punktów, 5/11 z gry), a dobre spotkanie rozegrał także Robert Tomaszek (12 punktów, 6/9 z gry). Goście zdobyli aż 21 oczek po stratach Byków.

BM Slam Stal mimo wszystko przez całe spotkanie walczyła ofiarnie po obu stronach parkietu. Gospodarze zebrali 11 piłek w ataku, a to zaowocowało tym, iż zaaplikowali rywalom 12 oczek, ponawiając akcję. Tego dnia Bykom zabrakło na pewno celnych rzutów zza łuku – tylko 4/19 w tym elemencie. Anwil trafił 9 na 20 oddanych prób zza linii 6 metrów i 75 centymetrów. Na nic zdało się 21 punktów Darriusa Garretta i 14 oczek Marcina Sroki.  Efektownie grający absolwent uczelni Richmond i doświadczony skrzydłowy byli najjaśniejszymi punktami w szeregach beniaminka. Curtis Millage zgromadził dziewięć oczek. Co ciekawe, Amerykanin w drugiej części spotkania popełnił ponadto dwa przewinienia techniczne.

– Ten mecz to była wielka niewiadoma. Graliśmy pierwszy raz u siebie i trochę za dużo działo się w naszych głowach Zastanawialiśmy się czy kibice dopiszą, nam zależało żeby wypaść przed nimi jak najlepiej. Anwil wygrał to spotkanie w pierwszej połowie. Zabrakło nam koncentracji w obronie. Przeciwnik zdobył za dużo punktów do przerwy. Musimy nad tym popracować – zaznacza trener Sretenović. Ostrowianie muszą wyciągnąć z lekcję z tego spotkania. Kolejnym rywalem BM Slam Stal będzie Rosa Radom.

BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski – Anwil Włocławek 61:85 (15:20, 13:30, 16:16, 17:19)

BM Slam Stal: Garrett 21, Sroka 14, Millage 9, Delaney 7, Ochońko 5, Suliński 4, Kaczmarczyk 1, Pisarczyk 0, Mroczek-Truskowski 0, Zębski 0.

Anwil: Oguchi 25, Jelinek 15, Tomaszek 12, Dmitriew 11, Łączyński 8, Stelmach 8, Kukiełka 4, Skibniewski 2, Looby 0.

Autor: Patryk Pankowiak