Do najbliższego spotkania

z Arką Gdynia
pozostało

Trzymamy

kciuki za naszą drużynę
#JesteśmyzeStali

Aktualności

Perfekcyjna czwarta kwarta! BM Slam Stal pokonała MKS!
15.11.2015

BM Slam Stal niesiona dopingiem wiernych fanów odniosła w niedzielę ważne zwycięstwo na trudnym terenie. Ostrowianie świetnie spisywali się w decydujących fragmentach. Pokonali MKS 73:66, wygrywając ostatnie dziesięć minut 26:15.

Kiedy Piotr Pamuła trafił za trzy punkty, a MKS objął prowadzenie 45:38, coś zmieniło się w grze ostrowskiego zespołu. BM Slam Stal zacieśniła szyki obronne, zaczęła zbliżać się do przeciwników. Być może brzemienne w skutkach okazało się pudło Erica Williamsa. Amerykanin przed rozpoczęciem ostatnich dziesięciu minut mógł dać drużynie gospodarzy sześć oczek zaliczki. Tymczasem chybił niepilnowany.

Podopieczni Zorana Sretenovica przystąpili do ofensywy i grali niczym w transie. Zaczęło się od trafienia Alexisa Wangmene. Cegiełkę dorzucił także Deshawn Delaney, a gdy Curtis Millage zaaplikował dąbrowianom skuteczny rzut zza łuku, obóz żółto-niebieskich eksplodował z radości. Zaczarowana BM Slam Stal zanotowała serię 13-0, doprowadzając do wyniku 58:51!

Upłynęło blisko sześć minut, nim MKS oddał pierwszy celny rzut w czwartej kwarcie! Beniaminek pewnym krokiem zmierzał ku końcowemu triumfowi. Nadzieję w serca sympatyków miejscowego zespołu wlał jeszcze świetnie dysponowany Sam Dower. Ten zdobył siedem punktów z rzędu, a przewaga ostrowian stopniała do trzech oczek (65:62).

Wówczas dużym zaangażowaniem i sprytem wykazał się Adrian Suliński. Obrońca był faulowany podczas walki o zbiórkę. Trafił ważny rzut osobisty na 48 sekund przed końcem spotkania. Następnie kluczowym blokiem popisał się nowy nabytek beniaminka, Alexis Wangmene. Kameruńczyk zatrzymał rozpędzonego i niekrytego Rashauna Broadusa, przesądzając tym zagraniem wynik spotkania.

Curtis Millage trafiał rzut osobisty i trzecie w sezonie, a drugie z rzędu zwycięstwo BM Slam Stal stało się faktem! Amerykanin w 34 minuty zdobył tego dnia 23 punkty (6/9 z gry, 7/8 za 1) i pięć zbiórek. Deshawn Delaney dodał 16 oczek i zebrał aż 12 piłek.

Świetne zawody rozegrał także Wangemene. – Niedawno dotarłem do drużyny i musiałem przystosować się do otoczenia. Pomogli mi koledzy, którzy wykonali świetną pracę. Ważne było wyciągnięcie odpowiednich wniosków. Chciałem zagrać lepiej w obronie, niż w poprzednim spotkaniu – mówił na konferencji prasowej podkoszowy, który w niedzielę zapisał na swoim koncie 10 punktów, siedem zbiórek i imponujące osiem bloków.

– Cała drużyna dała coś pozytywnego od siebie. Zawodnicy, trenerzy – wszyscy żyliśmy tym meczem. Robiliśmy wszystko, aby zwyciężyć. To się udało i teraz z optymizmem spoglądamy w przyszłość – komentował Alexis Wangemene. BM Slam Stal w niedzielę zanotowała w sumie 48 zbiórek, 13 przechwytów i 13 bloków! To rekord pod względem zablokowanych rzutów w jednym meczu! Wcześniejszy należał do PGE Turowa, który rozdał 11 “czap”.

Środkowy MKS, Eric Williams dobrze radził sobie w grze tyłem do kosza, ale BM Slam Stal znalazła na to receptę. Sfrustrowany 31-latek musiał przedwcześnie opuścić parkiet, ponieważ pięć minut przed końcem popełnił piąte przewinienie. Amerykanin zdążył uzbierać 13 punktów i zebrać sześć piłek.

Najjaśniejszym punktem gospodarzy był Dower, który wywalczył 17 punktów. Dobrze grał także Piotr Pamuła. Nie wystarczyło to jednak do tego, by MKS cieszył się z trzeciego zwycięstwa. Zabrakło wsparcia Jakuba Dłoniaka, który wrócił po urazie i spędził na parkiecie tylko 14 minut. Dąbrowianie legitymują się bilansem 2-4. BM Slam Stal 3-3.

MKS Dąbrowa Górnicza – BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski 66:73 (20:16, 18:20, 13:11, 15:26)

MKS: Dower 17, Williams 13, Pamuła 12, Broadus 9, Piechowicz 6, Zmarlak 4, Dziemba 3, Dłoniak 2, Szymański 0.

BM Slam Stal: Millage 23, Delaney 16, Wangmene 10, Ochońko 8, Suliński 7, Żurawski 4, Kaczmarzyk 3, Sroka 2, Pisarczyk 0.

Autor: Patryk Pankowiak