Aktualności

Szybko wrócić na ścieżkę zwycięstw
11.12.2015

W sobotę rywalem BM Slam Stal będzie obecnie ostatnia w Tauron Basket Lidze, Polpharma Starogard Gdański. Drużyna z Kociewia legitymuje się bilansem 1-8. Oblicze Farmaceutów odmienić ma Mindaugas Budzinauskas. 42-latek zastąpił na stanowisku pierwszego trenera Dariusza Szczubiała. Ważnym wydarzeniem będzie debiut nowego skrzydłowego BM Slam Stal, Hristo Nikolova. Początek spotkania o godzinie 18:00 w hali Kalisz Arena.

Polpharma ma nowego trenera.  Jest on znany ostrowskim sympatykom basketu. Litwin w latach 2001-2003 reprezentował żółto-niebieskie barwy. Pomógł Stalówce wywalczyć historyczny brązowy medal. Teraz powraca na ławkę trenerską Farmaceutów. W tym sezonie po raz pierwszy poprowadzi drużynę właśnie w sobotę. – Podobnie jak Polpharmę, cały czas śledziłem również Stal Ostrów. Mam do nich sentyment, bo grałem tam dwa sezony i był to okres początku mojej koszykarskiej kariery poza Litwą – zaznacza nowy trener Polpharmy.

Co znany Metaxa sądzi na temat beniaminka TBL? – Stal to zespól kompletny, oczywiście rozmawiamy jak zatrzymać Millage’a, ale jakiegoś specjalnego pomysłu na niego nie będzie – twierdzi Mindaugas Budzinauskas. – Zależy nam na tym, aby powstrzymać całą drużynę, bo co z tego, że zatrzymamy Millage’a, a przegramy mecz? W Ostrowie Wielkopolskim dobrze zagrać może 4,5 zawodników, ale uważam też, że wszyscy są na dobrym poziomie – mówi dla portalu WP SportoweFakty.pl.

W sobotę ważnym wydarzeniem będzie debiut nowego skrzydłowego BM Slam Stal, Hristo Nikolova. Ciekawie zapowiada się ponadto starcie Curtisa Millage’a i rozgrywającego przyjezdnych, J.T. Tillera. O sile Farmaceutów stanowi także Michael Hicks. Amerykanin zdobywa w tym sezonie średnio 15,7 punktu. Stalówka musi uważać również na drugiego strzelca Polpharmy, doświadczonego Marcina Fliegera.

Drużyna z Kociewia przegrała osiem spośród dziewięciu rozegranych meczów. Pokonała tylko przedostatni w tabeli Trefl Sopot. BM Slam Stal może pochwalić się bilansem 4-5. Wyższość beniaminka musieli uznać Start Lublin, PGE Turów Zgorzelec, MKS Dąbrowa Górnicza oraz WKS Śląsk Wrocław. Farmaceuci chcą przerwać pasmo czterech niepowodzeń. Podopieczni Zorana Sretenovica będą starać się o to, aby szybko zamazać plamę po nieudanym występie w Szczecinie. W sobotę duże emocje gwarantowane!

Autor: Patryk Pankowiak