Aktualności

Cel zrealizowany! BM Slam Stal pokonała Polpharmę
12.12.2015

Seria 7-0 na finiszu kwarty numer dwa oraz idealna końcówka trzeciego rozdania. Właśnie w ten sposób BM Slam Stal odniosła piąte zwycięstwo w sezonie 2015/2016, pokonując Polpharmę Starogard Gdański. Ostrowianie przed rozpoczęciem decydującej odsłony wypracowali sobie siedem punktów przewagi i przez ostatnie 10 minut meczu kontrolowali przebieg wydarzeń na parkiecie.

Sobota, dniem debiutów. Mindaugas Budzinauskas poprowadził Farmaceutów po raz pierwszy w trwających rozgrywkach, a sympatykom żółto-niebieskim zaprezentował się nowy nabytek beniaminka, Hristo Nikolov. Widać było, iż obecność 42-letniego Litwina dobrze podziałała na koszykarzy z Kociewia. Zmotywowana, aby odnieść drugi triumf Polpharma w pewnym momencie prowadziła nawet 33:24. Ale wówczas role zaczęły się odwracać.

Zoran Sretenović poprosił o przerwę. Dokładnie 47 sekund przed końcem pierwszej połowy. Być może to był kluczowy moment, który zaważył na wyniku całego meczu. BM Slam Stal zamknęła kwartę serialem 7-0. Deshawn Delaney trafił zza łuku oraz popisał się efektownym wsadem. Kibice wstali i głośnym aplauzem nagrodzili koszykarzy! Stalówka odżyła.

Trzecia kwarta upłynęła pod dyktando żółto-niebieskich. Gospodarze przeważali szczególnie w przeciągu ostatnich trzech minut tego fragmentu. BM Slam Stal od stanu 44:45, doprowadziła do wyniku 54:47 i utrzymała korzystny wynik do samego końca! Co prawda Farmaceutom udało się zniwelować dystans do trzech oczek (54:51), aczkolwiek skuteczne rzuty Tomasza Ochońko i Marcina Sroki zza linii 6 metrów i 75 centymetrów w pełni rozwiały wszelkie wątpliwości. Podopieczni Sretenovica triumfowali ostatecznie 75:67! Ich obecny bilans, to 5-5. Polpharma przegrała dziewiąty mecz w sezonie.

Najlepszym strzelcem żółto-niebieskich był w sobotę Marcin Sroka. Polak trafił trzy spośród pięciu oddanych rzutów zza łuku i wywalczył w sumie 15 oczek. Co ciekawe, BM Slam Stal przez długi czas musiała radzić sobie bez swojego lidera, Curtis Millage’a. Amerykanin miał tego dnia problemy z przewinieniami. Ostatecznie spędził na parkiecie 23 minuty i zdobył w tym czasie 14 punktów, pięć zbiórek, cztery asysty i dwa przechwyty. – Wiedzieliśmy, iż pomimo tego, że Polpharma zajmuje ostatnie miejsce wcale nie będzie łatwym rywalem – mówi serbski szkoleniowiec beniaminka. – Byliśmy jednak przygotowani na ciężki bój. Trochę kłopotów sprawiły nam szybko złapane przewinienia przez Curtisa, ale i z tym udało się nam uporać – zaznacza Zoran Sretenović.

Świetny debiut Hristo Nikolova! Bułgar w 22 minuty zapisał na swoim koncie 14 oczek, trafiając połowę oddanych prób z pola. To właśnie dobra postawa 30-letniego skrzydłowego sprawiła, iż Stalówka utrzymywała się na powierzchni w drugiej kwarcie. Cieszyć może także odrodzenie Deshawna Delaneya. Rookie wywalczył cenne 12 punktów i zebrał pięć piłek.

Goście wygrali walkę pod tablicami w stosunku 40-33, aczkolwiek umieścili w koszu zaledwie trzy “trójki”. Polpharma trafiła ponadto tylko 38-procent oddanych rzutów z gry. Na nic zdała się dobra gra Damiena Kinlocha, który zanotował 15 punktów i zebrał 12 piłek. Tyle samo oczek zgromadził także kapitan Farmaceutów, Marcin Flieger.

Następnym przeciwnikiem BM Slam Stal będzie Energa Czarni Słupsk.

BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski – Polpharma Starogard Gdański 75:67 (12:14, 19:19, 23:14, 21:20)

BM Slam Stal: Sroka 15, Nikolov 14, Millage 14, Delaney 12, Ochońko 7, Suliński 6, Wangmene 4, Kaczmarzyk 3, Zębski 0, Żurawski 0.

Polpharma: Kinloch 15, Flieger 15, Hicks 13, Diduszko 7, Wojdyła 7, Dee 4, Mirković 4, Tiller 2, Grujić 0, Szymański 0, Renkiel 0.

Autor: Patryk Pankowiak