Do najbliższego spotkania

z Miastem Szkła Krosno
pozostało

Trzymamy

kciuki za naszą drużynę
#JesteśmyzeStali

Aktualności

Curtis znów to zrobi?! PGE Turów rywalem BM Slam Stal
12.02.2016

BM Slam Stal w piątek udała się do Zgorzelca, gdzie ich rywalem będzie wicemistrz Polski, PGE Turów. Drużyna Piotra Ignatowicza to bezpośredni przeciwnik żółto-niebieskich w walce o awans do fazy play-off, a więc sobotnie spotkanie można uznać za podwójnie ważne! Początek o godzinie 18:00.

Tak było…

  • Dogrywka
    Deshawn Delaney dobił wsadem niecelny rzut wolny Curtisa Millage’a, doprowadzając do wyrównania. W dodatkowych pięciu minutach BM Slam Stal triumfowała 12:9, a całe spotkanie zakończyło się wynikiem 95:92.
  • Pierwszy raz u siebie
    BM Slam Stal, pokonując PGE Turów odniosła pierwsze zwycięstwo na własnym parkiecie. Od tego momentu podopieczni Zorana Sretenovica wygrali sześć na osiem rozegranych meczów w hali Arena Kalisz.
  • Cichy bohater
    Adam Kaczmarzyk zaaplikował zgorzelczanom dwa kluczowe trafienia zza linii 6 metrów i 75 centymetrów. Szczególnie ważny okazał się rzut zza łuku trafiony w dogrywce. Ostrowianin wyprowadził wówczas Stalówkę na prowadzenie 92:91.
  • Rekord sezonu!
    To był wielki wieczór Curtisa Millage’a! Amerykanin spędził na parkiecie 45 minut i zdobył w tym czasie 41 punktów (14/21 z gry, 1/4 za 3, 12/17 za 1) oraz dziewięć asyst. Nikt do tego czasu nie pobił tego wyczynu.

Co w sobotę?

  • Arcyważne spotkanie
    BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski (9-10) to obecnie 11. drużyna Tauron Basket Ligi. PGE Turów plasuje się o lokatę niżej i ma o jedno zwycięstwo mniej (8-11). W sobotę czeka nas druga bezpośrednia konfrontacja obu ekip, która może okazać się niezwykle ważna w kontekście awansu do fazy play-off. Triumf Stalówki w Zgorzelcu byłbym dużym krokiem w stronę posezonowych zmagań. Przed tymi drużynami, są jeszcze King Wilki Morskie Szczecin, AZS Koszalin i MKS Dąbrowa Górnicza. Wszystkie legitymują się bilansem 10-11, a więc teoretycznie, żółto-niebiescy znajdują się w lepszym położeniu.
  • Małe problemy Filipa Dylewicza
    – Okazało się, że jest to zwykłe skręcenie. Teraz pozostaje tylko kwestia tego, jak długo ten uraz będzie mi doskwierać. Absolutnie nie jest to jednak nic poważniejszego i mam nadzieję, że w najbliższych dniach będzie już tylko lepiej – mówił 2 lutego na łamach WP SportoweFakty kapitan PGE Turowa, Filip Dylewicz. Tego urazu nabawił się podczas spotkania przeciwko Anwilowi Włocławek.
  • Zatrzymać drugą najlepszą ofensywę w TBL
    PGE Turów zdobywa średnio na mecz 82,1 punktu, a to drugi najlepszy wynik w Tauron Basket Lidze. Składa się na to między innymi 16,8 punktu Daniela Dillona, 14,0 Filipa Dylewicza, 12,6 Kirka Archibeque’a czy 10,5 Jovana Novaka. Haczyk tkwi w tym, iż podopieczni Piotra Ignatowicza tracą także… dokładnie tyle samo punktów, co rzucają.
  • Debiut Marcina Dymały?
    Niewykluczone, iż w sobotę Zoran Sretenović desygnuje do gry nowy nabytek BM Slam Stal, Marcina Dymałę. Ten wrócił do Ostrowa Wielkopolskiego, opuszczając AZS Koszalin i ma pomóc Stalówce w awansie do fazy play-off.
  • Znów zaskoczyć
    Faworytem sobotniego spotkanie jest PGE Turów Zgorzelec, który chce podnieść się po dwóch porażkach (Anwil Włocławek, Rosa Radom). Ostrowianie wygrali dwa spośród czterech ostatnich meczów, pokonując Rosę i Start Lublin, a uznając wyższość Anwilu Włocławek i Polskiego Cukru Toruń. Czy BM Slam Stal znów uda się pozytywnie zaskoczyć?

Gdzie obejrzeć?
Emocje.tv – na żywo – koszt 4,90.
TV Proart – retransmisja meczu ze Zgorzelca we wtorek o godzinie 20:50.

Autor: Patryk Pankowiak