Aktualności

Ochońko: – Być może jest to dobry prognostyk na przyszłość
27.03.2016

Stalówka w sobotę musiała uznać wyższość Kociewskich Diabłów, ale o korzystnym wyniku dla BM Slam Stal mógł przesądzić rzut w ostatnich sekundach oddany przez Curtisa Millage’a. – Taka właśnie jest koszykówka. Raz jednym rzutem można wygrać mecz, drugi raz niestety nie – tłumaczy trener żółto-niebieskich, Zoran Sretenović. – W końcówce staraliśmy się ich dogonić i to nam się udało. Być może jest to dobry prognostyk na przyszłość – mówi kapitan drużyny, Tomasz Ochońko.

Trener BM Slam Stal, Zoran Sretenović: – Przede wszystkich gratulacje dla Polpharmy za to, że wygrali mecz. My przegraliśmy jednym punktem. Myślę, że straty były głównym czynnikiem, które zadecydowały o niekorzystnym wyniku dla nas. Gospodarze wykorzystywali nasze błędy i zamieniali je na cenne punkty. Jeżeli chodzi o ostatnią akcję mogę powiedzieć tyle, że taka jest właśnie koszykówka. Raz jedynym rzutem mecz się wygra, drugi raz niestety nie. Nikt wszystko wychodzi tak, jakbyśmy tego chcieli. Tym razem niestety nie dopisało nam szczęście.

Rozgrywający i kapitan BM Slam Stal, Tomasz Ochońko: – Gratulacje dla drużyny gospodarzy. Pokazali charakter przez całe 40 minut spotkania. My graliśmy trochę falami, pozwoliliśmy odskoczyć Polpharmie na kilka punktów przewagi. Staraliśmy się powstrzymać najważniejszych strzelców ich zespołu. Może po części zapomnieliśmy o innych zawodnikach i myślę, że gdzieś nas to zmyliło. Spoglądając na statystyki praktycznie w każdej rubryce Starogard Gdański jest lepszy i udowodnił to tego dnia na parkiecie. Na pewno dawaliśmy z siebie wszystko, tak jak trener powiedział nieraz ostatnim rzutem wygra się mecz, nieraz nie. Taki jest sport. W końcówce staraliśmy się ich dogonić i to nam się udało. Być może jest to dobry prognostyk na przyszłość.

Autor: Patryk Pankowiak