Do najbliższego spotkania

z MKS Dąbrowa Górnicza
pozostało

Trzymamy

kciuki za naszą drużynę
#JesteśmyzeStali

Aktualności

Stelmet kontrolował BM Slam Stal, triumf mistrzów w Kaliszu
13.04.2016

Stelmet BC Zielona Góra szybko wypracował sobie przewagę, utrzymał korzystny wynik do końca środowego spotkania i triumfował w Arenie Kalisz 70:58. BM Slam Stal cały czas była zmobilizowana, aby odrobić straty, aczkolwiek finalnie ta sztuka się nie powiodła. – Mimo przegranej możemy być z siebie zadowoleni. Zrealizowaliśmy plany, jakie mieliśmy nakreślone przed meczem. Pokazaliśmy charakter – powiedział skrzydłowy żółto-niebieskich, Adam Kaczmarzyk.

Pierwsze fragmenty meczu ułożyły się korzystnie dla mistrzów Polski. Zielonogórzanie prowadzili 13:4, a następnie także 21:10, co w pewnym sensie ustawiło przebieg spotkania. BM Slam Stal goniła, Stelmet BC uciekał. Goście robili to na tyle skutecznie, iż zbliżyliśmy się do nich na maksymalnie dziesięć, dziewięć punktów. Było 38:47 w trzeciej kwarcie. Wówczas skuteczny rzut oddał Vlad-Sorin Moldoveanu, a akcję 2+1 rozegrał Szymon Szewczyk. Podopieczni Saso Filipovskiego ostatecznie pokonali żółto-niebieskich 70:58, odnosząc 24. ligowe zwycięstwo.

Stalówka robiła wszystko, aby przeciwstawić się dwukrotnym mistrzom Polski (2013, 2015). – Mecz mógł się podobać kibicom. Mój zespół pokazał charakter. Mogło być lepiej, ale zabrakło nam trochę koncentracji w ataku przy taktyce, którą przygotowaliśmy – przyznał Zoran Sretenović. BM Slam Stal przegrała walkę pod tablicami w stosunku 30-41. Ten temat również poruszył serbski trener beniaminka: – Zagraliśmy dobrze w obronie, ale zabrakło nam zbiórek pod samym koszem. To jeden z elementów, w którym Stelmet był od nas lepszy.

– Gratuluję mojej drużynie zwycięstwa. Podeszliśmy do tego spotkania profesjonalnie z pełną koncentracją. Gospodarze również zagrali dobre zawody, postawili nam ciężkie warunki. Naszym planem była zespołowa gra. Nie trafialiśmy z otwartych pozycji, ale udawało nam się zbierać piłki pod koszem – komentował natomiast trener drużyny z Winnego Grodu, Saso Filipovski.

Dla gospodarzy 10 punktów zdobył Curtis Millage. Adam Kaczmarzyk dodał dziewięć oczek, a tyle samo zaaplikował rywalom też Bułgar, Christo Nikołow. Co być może okazało się kluczowe, Stalówka trafiła tylko dwa rzuty zza linii 6 metrów i 75 centymetrów, oddając 16 takich prób. Stelmet miał w tym elemencie 10 na 27.

W szeregach zielonogórzan każdy wniósł coś na parkiet. Rodowity ostrowianin, Mateusz Ponitka zakończył mecz, zapisując na swoim koncie siedem punktów i osiem zbiórek w 19 minut. Jego brat, Marcel Ponitka trafił dwa razy za trzy. Mistrzowie legitymują się bilansem 24-4 i mogą być wręcz pewni, że zakończą sezon zasadniczy na pozycji lidera.

Następnym rywalem ostrowian będzie Trefl Sopot. Ten mecz w niedzielę, 17 kwietnia o godzinie 17:00 w Trójmieście.

BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski – Stelmet BC Zielona Góra 58:70 (10:21, 16:16, 18:18, 14:15)

BM Slam Stal: Millage 10, Nikołow 9, Kaczmarzyk 9, Suliński 7, Żurawski 6, Wangmene 5, Ochońko 4, Delaney 4, Zębski 0.

Stelmet: Moldoveanu 12, Szewczyk 12, Gruszecki 10, Zamojski 8, Mateusz Ponitka 7, Marcel Ponitka 6, Bost 5, Koszarek 4, Hrycaniuk 4, Djurisic 2.

Autor: Patryk Pankowiak