Do najbliższego spotkania

z MKS Dąbrowa Górnicza
pozostało

Trzymamy

kciuki za naszą drużynę
#JesteśmyzeStali

Aktualności

Elliott wspomina: Był trenerem zawodników
28.09.2016

W Ostrowie Wielkopolskim w sezonie 2002/2003 występował Eric Elliott. Amerykanin, który w późniejszym czasie zyskał też polskie obywatelstwo, szybko zaskarbił sobie serca rozeznanych w koszykarskich realiach sympatyków żółto-niebieskich. Był rozgrywającym, bardzo dobrze wyszkolonym technicznie. Teraz opowiada nam o swoich wspomnieniach związanych z osobą Andrzeja Kowalczyka.

Co do Elliotta, jego osiągnięcia może wymieniać długo. To mistrz Litwy, mistrz Belgii, dwukrotny mistrz Szwecji. Uczestniczył w rozgrywkach Euroligi, a także różnorodnych Pucharach: Europy, Korcia czy Saporty. W PLK dwukrotnie wziął udział w meczu gwiazd, a w 2004 roku był najskuteczniejszym zawodnikiem, wykonującym rzuty wolne. W Ostrowie Wielkopolskim odnalazł człowieka, który znacząco mu pomógł, jak miał to w naturze czynić w kontakcie z godnymi tego typu, według jego opinii, zawodnikami. Amerykańskiemu rozgrywającemu, Andrzej Kowalczyk pomógł zdobyć polski paszport. Ten Eric Elliott otrzymał w lipcu 2004 roku i zaliczył nawet 14 meczów, reprezentując biało-czerwone barwy.

– Był trenerem, dla którego najważniejsi byli przede wszystkim zawodnicy i ich dobro – wspomina po latach Elliott. – Kładł na barki koszykarzy dużą odpowiedzialność, ponieważ bardzo nam ufał, traktując niczym swoje dzieci. To był dla nas idealny układ. Jednocześnie nie chcieliśmy go zawieść i zawsze dawaliśmy z siebie maksimum – wspomina koszykarz. – Pamiętam, jak Andrzej pracował także po godzinach, wspierając klub pod względem finansowym. Szukał sponsorów, przekonywał ludzi. Miał niesamowitą charyzmę, pamiętam to do dziś – mówi Eric Elliott. Robił też wszystko, aby zintegrować zespół. Niezależnie od sytuacji, musieliśmy być razem. Spędziłem w Ostrowie tylko jeden sezon, ale mam wspaniałe wspomnienia z nim związane. Jeszcze przez długi czas utrzymywaliśmy kontakt.

Autor: Patryk Pankowiak