Aktualności

Była walka! Zabrakło niewiele
02.10.2016

Zwycięstwem drużyny PGE Turowa zakończył się niedzielny finał I Memoriału Andrzeja Kowalczyka, w którym to podopieczni Mathiasa Fischera pokonali 79:74 zespół BM Slam Stali Ostrów Wielkopolski. Staraliśmy się z całych sił, lecz ostatnie słowo tego dnia należało do zgorzelczan.

Zoran Sretenović w porównaniu z sobotnim spotkaniem dokonał jednej zmiany w wyjściowym składzie. Miejsce Aarona Johnsona na „jedynce” zajął Tomasz Ochońko. Wynik niedzielnego spotkania celnym rzutem zza łuku otworzył gracz PGE Turówa Zgorzelec – Michael Gospodarek. Jak się później okazało był to najbardziej wartościowy gracz naszych rywali. Zespół BM Slam Stali Ostrów Wielkopolski pierwsze prowadzenie objął po czterech minutach gry, kiedy to celnym rzutem trzypunktowym przy faulu rywala popisał się Szymon Szewczyk. Niestety dalsza część pierwszej kwarty rozgrywana była pod dyktando zgorzelczan.

Podopieczni Mathiasa Fischera grali mądrze, co było zasługą wspomnianego już Gospodarka. Ten trafiał na dobrym procencie, a ponadto jego grę cechował dobry przegląd pola. Po dziesięciu minutach gry ostrowski zespół przegrywał 24:20. Początek drugiej kwarty zwiastował lepszą grę żółto–niebieskich. Skuteczna postawa Nikołowa i Chanasa pozwoliła doprowadzić do wyniku 30:30 po trzynastu minutach spotkania. Mimo wszystko do przerwy to PGE prowadził zasłużenie 55:41, my popełnialiśmy zbyt wiele błędów.

W trzeciej kwarcie gra nieco bardziej się wyrównała. Spora w tym zasługa lepszej obrony naszego zespołu. Z każdą kolejną minutą podopieczni Zorana Sretnovića zbliżali się do przeciwnika, ale w ich grze mimo wszystko sporo było mankamentów. Dzięki punktom Aarona Johnosona przed zakończeniem tej kwarty udało się zniwelować straty do siedmiu punktów. Jeszcze na rzut z dystansu zdecydował się szalejący Gospodarek, ale jego kosz nie został już zaliczony.

—> Pełna galeria <—

Decydująca kwarta spotkania była prawdziwa huśtawką nastrojów ostrowskiej publiczności. Przez prawie siedem minut zespół ze Zgorzelca nie był w stanie zdobyć punktów. Dopiero przy stanie 70:68 dla ostrowian, jeden celny rzut osobisty wykonał Mateusz Kostrzewski. Na półtorej minuty przed końcem meczu BM Slam Stal prowadziła 74:73 i od tego momentu nie zdobyła już żadnych punktów. Na domiar złego Archibeque popisał się skuteczną akcją „2+1”. Ten sam zawodnik zdobył również kolejne punkty dla swojego zespołu. Ostatecznie wynik 79:74 z linii rzutów osobistych ustalił Denis Ikovlev.

BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski – PGE Turów Zgorzelec 74:79 (20:24, 21:31, 20:13, 13:11)

BM Slam Stal: Szewczyk 15, Johnson 14, Nikołow 12, Chanas 10, Majewski 8, Koreniuk 5, Jefferson 4, Troupe 4, Ochońko 2, Zębski 0.

PGE Turów: Gospodarek 19, Ikovlev 18, Jackson 9, Michalak 9, Archibeque 7, Kostrzewski 7, Erves 6, Lichnowski 4, Bochno 0, Borowski 0.

Współpraca: Damian Kokot

Autor: Patryk Pankowiak