Do najbliższego spotkania

z Miastem Szkła Krosno
pozostało

Trzymamy

kciuki za naszą drużynę
#JesteśmyzeStali

Aktualności

Trudny początek, porażka w Toruniu
10.10.2016

Niestety w pierwszym, otwierającym dla nas sezon meczu nie udało nam się pokonać Twardych Pierników. U siebie w Toruniu Polski Cukier okazał się lepszy od drużyny BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski, triumfując ostatecznie 81:74. – Do trzeciej kwarty walczyliśmy, jak równy z równym. Niestety w tym fragmencie popełniliśmy zbyt wiele błędów – powiedział trener żółto-niebieskich, Zoran Sretenović.

Niedzielne spotkanie rozpoczęła piątka: Aaron Johnson, Porter Troupe, Łukasz Majewski, Christo Nikołow oraz Szymon Szewczyk. Pierwsze punkty w nowym sezonie dla ostrowskiej drużyny zdobył ten ostatni. Asystował Johnson, który tego dnia zanotował aż 13 kluczowych podań. Byłoby ich jeszcze więcej, gdyby żółto–niebiescy trafiali na wyższym procencie. Pierwsza kwarta to badanie się obu ekip. Podopieczni Jacka Winnickiego nie potrafili odskoczyć naszemu zespołowi na wysokie prowadzenie. Kiedy mieli w zanadrzu o cztery oczka więcej, celnym rzutem popisywał się Łukasz Majewski. Ostatecznie ten fragment zakończył się sukcesem gospodarzy 26:22. W Stalówce„Maja” po dziesięciu minutach na swoim koncie miał trzynaście punktów. Dla porównania u torunian najwięcej, bo siedem miał w swoim dorobku dobrze dysponowany Łukasz Wiśniewski.

Twarde Pierniki trafiały zza łuku. Do przerwy umieściły w koszu 7 na 10 oddanych takich prób, lecz mimo wszystko nie zagwarantowało im to prowadzenia! Druga kwarta była bardzo dynamiczna, oba zespoły wymieniały się ciosami, a ostatecznie to BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski schodziła do szatni, mając punkt więcej, niż rywale.

—> Galeria <—

Trzecia partia kompletnie nie ułożyła się tak, jakbyśmy tego chcieli. Bartosz Diduszko poderwał swoich kolegów. Torunianie idealnie rozpoczęli ten fragment i bardzo szybko odskoczyli na kilka punktów przewagi. W szeregach naszego zespołu wkradło się wiele chaosu. Każda strata praktycznie kończyła się pewnymi punktami gospodarzy. W pewnym momencie wynik brzmiał 60:51 i w dwóch kolejnych akcjach cztery niecelne rzuty osobiste zaliczył Marvin Jefferson.

Przed rozpoczęciem decydującej odsłony Stalówka miała do odrobienia 11 punktów. Sygnał do zniwelowania strat dał Adam Kaczmarzyk, trafiając za trzy oczka. Torunianie grali jednak konsekwentnie swoją koszykówkę. Co ciekawe bezpieczną przewagę dla Twardych Pierników utrzymywali wcale nie Amerykanie, a Polacy. Obie Trotter i Kyle Weaver razem na przestrzeni całego pojedynku zdobyli łącznie tylko sześć punktów. Ostatecznie nie udało nam się doścignąć gospodarzy. Były ku temu okazje, ale większość rzutów nie znajdowała drogi do kosza, a nawet kiedy były celne, to bardzo szybko Polski Cukier odpowiadał pięknym za nadobne, zwyciężając 81:74.

Autor: Damian Kokot

Polski Cukier Toruń – BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski 81:74 (26:22, 13:18, 25:13, 17:21)

Polski Cukier: Łukasz Wiśniewski 20, Tomasz Śnieg 15, Bartosz Diduszko 15, Jure Skifić 12, Krzysztof Sulima 9, Obie Trotter 6, Maksym Sanduł 4, Kamil Michalski 0, Kyle Weaver 0.

BM Slam Stal: Łukasz Majewski 16, Szymon Szewczyk 15, Kamil Chanas 12, Christo Nikołow 10, Adam Kaczmarzyk 7, Marvin Jefferson 6, Aaron Johnson 4, Porter Troupe 4, Tomasz Ochońko 0.


Komentarze:

Zoran Sretenović: – Przyjechaliśmy z ochotą na sprawienie niespodzianki na samym początku ligi. Polski Cukier to silny zespół, ma wielu doświadczonych zawodników i u siebie gra na bardzo wysokim poziomie. Zagraliśmy dobrze trzy kwarty. Zawiodły nas zbiórki, torunianie za dużo zebrali w ataku.

Tomasz Ochońko: – Fajnie zacząć ligę od zwycięstwa, ale my na swoje musimy jeszcze poczekać. Kluczowa była trzecia kwarta. Polski Cukier zyskał większą przewagę i zaczęliśmy wtedy wychodzić z naszych założeń taktycznych. Potem w ostatniej kwarcie wróciliśmy do gry. To dobrze wróży, bo jeszcze niejedno tak trudne spotkanie przed nami. Jest to na pewno jakiś pozytyw na przyszłość.

Autor: Patryk Pankowiak