Do najbliższego spotkania

z Polpharma Starogard Gdański
pozostało

Trzymamy

kciuki za naszą drużynę
#JesteśmyzeStali

Aktualności

O jedną kwartę od niespodzianki
13.10.2016

Przez trzy kwarty zespół BM Slam Stal przewodził na trudnym terenie w Radomiu. Niestety do pełni szczęścia zabrakło nam dokładnie jednej partii rozegranej na dobrym poziomie. Rosa ostatecznie triumfowała u siebie 76:71, przedłużając pasmo sukcesów. Dla nas była to dobra namiastka, iż możemy rywalizować z każdym rywalem.

Trener Zoran Sretenović na otwarcie zaskoczył gospodarzy. Zamiast Aarona Johnsona, który w pierwszym meczu ligowym miał 13 asyst, desygnował do gry od pierwszych minut Tomasza Ochońko. BM Slam Stal rozpoczęła z wysokiego „C”. Szybkie dwa celne rzuty zza łuku Portera Troupe’a i punkty zdobyte spod kosza przez Marvina Jeffersona pokazały, że w środę może wydarzyć się dosłownie wszystko. Rozpoczęło się od serii 8-0. Radomianie mieli problemy w ataku. My graliśmy koszykówkę opartą na zagraniach typu „pick and roll” oraz szukaliśmy dogodnych szans do oddania próby z dystansu. W tym była metoda. Stalówka prowadziła 21:15, a mogło być jeszcze lepiej. Niestety w tej kwarcie dwa faule zaliczył Jefferson, który miał na swoim koncie 5 punktów i 6 zbiórek.

Drugie dziesięć minut nie wskazywało na zmianę sił w tym spotkaniu. BM Slam Stal utrzymywała kilka punktów przewagi i praktycznie przez całe dziesięć minut gra toczyła się punkt za punkt, a żadna z ekip nie była w stanie przeważyć szali na swoją korzyść. Dobre zmiany w naszym zespole dał Kamil Chanas i Szymon Szewczyk. Ten pierwszy zdobył 7 punktów w tej kwarcie i zaliczył 100% skuteczność. Pierwsze minuty w tym sezonie zaliczył Mateusz Zębski. Ostatecznie zespoły udały się do szatni przy nieznacznym prowadzeniu żółto-niebieskich 37:35.

Trzecia odsłona także była bardzo wyrównana. Wszystko, co dla nas złe, zaczęło się dziać w czwartej kwarcie. Radomskie Smoki zdobyły 13 punktów z rzędu, a karty rozdawali wówczas Tyrone Brazelton i Gary Bell. Ponadto pierwszy w każdej kontrze był Michał Sokołowski, który szybkimi punktami nakręcał swoich kibiców. Cegiełkę do triumfu gospodarzy dorzucił też Darnell Jackson. Rosa Radom pokonała zespół BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski 76:71. Warto zaznaczyć, iż środowe spotkanie miało wyjątkowy wymiar dla rodowitego radomianina i byłego reprezentanta barw tego klubu, Łukasza Majewskiego. Skrzydłowy podszedł do tego meczu z dużym zaangażowaniem.

Pomimo dwóch porażek nasz zespół pokazał, że drzemie w nim spory potencjał. Gratulacje dla wicemistrzów Polski, którzy finalnie zasłużenie odnieśli triumf w pierwszym meczu przed swoimi kibicami. My teraz zachęcamy wszystkich sympatyków żółto-niebieskich do odwiedzenia w niedzielę hali Gimnazjum nr 1, mieszczącej się przy ulicy Wrocławskiej. Rywalem ekipy BM Slam Stal będzie Trefl Sopot. Początek tego spotkania zaplanowano na godzinę 12:40.

Autor: Damian Kokot

Rosa Radom – BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski 76:71 (15:21, 20:16, 17:19, 24:15)

Rosa: Brazelton 19, Bell 15, Sokołowski 14, Jeszke 12, Jackson 10, Bojanowski 2, Witka 2, Adams 2, Bonarek 0.

BM Slam Stal: Troupe 18, Nikołow 13, Szewczyk 11, Chanas 7, Jefferson 6, Johnson 5, Majewski 4, Ochońko 4, Kaczmarzyk 3, Zębski 0.

Autor: Patryk Pankowiak