Do najbliższego spotkania

z King Szczecin
pozostało

Trzymamy

kciuki za naszą drużynę
#JesteśmyzeStali

Aktualności

Wielki powrót do Ostrowa!
15.10.2016

Niedziela będzie wielkim dniem dla fanów koszykówki w naszym mieście. To właśnie wtedy do Ostrowa Wielkopolskiego powróci ekstraklasowa koszykówka, która ostatni raz gościła tutaj w 2009 roku. Naszym rywalem będzie drużyna Trefla Sopot, a początek tego pojedynku zaplanowano na godzinę 12:40!

Podopieczni Zorana Sretenovicia po dwóch rozegranych meczach nie mają powodów do zadowolenia. Jeszcze w minioną niedzielę, na inaugurację sezonu zaliczyli porażkę w Toruniu, co niestety powtórzyli trzy dni później w Radomiu. Niedosyt jest tym większy, że zarówno w Radomiu oraz Toruniu ostrowianie prowadzili równorzędną grę, a momentami byli stroną dominującą. Niestety w każdym z tych spotkań Stalówka zaliczyła przynajmniej po jednym przestoju, który na przestrzeni meczu był kluczowy dla jego wyniku.

W Toruniu o wszystkim zdecydowała trzecia kwarta. W Radomiu kiedy wydawało się, że BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski będzie blisko sprawienia niespodzianki, to do głosu w ostatniej kwarcie doszli miejscowi i to oni przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę – Jestem trochę zły i nie rozpatruję tego pod kątem tego gdzie graliśmy. Trzeba walczyć o zwycięstwo wszędzie gdzie się da, bo druga taka okazja może się nie nadarzyć. Jeden słabszy dzień może zaważyć na wyniku spotkania. Uważam, że to nie ROSA ten mecz wygrała, a my bardziej przegraliśmy. Mieliśmy rywala już na widelcu i nie potrafiliśmy tego wykorzystać – powiedział po meczu w Radomiu Łukasz Majewski.

Po dwóch meczach gołym okiem można zaobserwować, że w tegorocznych rozgrywkach nasz zespół zamierza mierzyć wyżej, niż miało to miejsce w debiucie po kilkuletniej przerwie na ekstraklasowych parkietach. Drużyna ma w swoich szeregach zawodników o sporych umiejętnościach, ale do pełni sukcesów potrzebna jest równa gra przez pełne czterdzieści minut – Jeżeli w trakcie meczu mamy jedenaście punktów przewagi, to nie może być momentu rozluźnienia. W krótkim czasie zrobiło się zaledwie plus dwa punkty pod koniec trzeciej kwarty, a na dzień dobry w ostatniej odsłonie zaliczyli serię trzynaście do zerwa. Z tego wynika, że w jakimś krótkim czasie radomianie rzucili nam ponad dwadzieścia punktów. Może to było pięć minut, ale to właśnie te momenty zadecydowały o wyniku środowego spotkania – mówi Szymon Szewczyk.

Niedzielny pojedynek z drużyną Trefla Sopot jest wielkim powrotem ekstraklasy do naszego miasta. Ostatni mecz na parkietach koszykarskiej elity miał miejsce w 2009 roku, kiedy to żółto – niebiescy w fazie play – off rywalizowali z Asseco Gdynia. Tamten mecz sensacyjnie wygrali ostrowianie 97:96, a w barwach Stali grali wtedy Łukasz Majewski i Tomasz Ochońko. Sopocianie jeszcze przed kilkoma laty byli dominatorami w rozgrywkach krajowych.

W inauguracyjnym meczu podopieczni Zorana Marticia mierzyli się z aktualnym mistrzem Polski – Stelmetem BC Zielona Góra. Sopocianie byli w stanie nawiązać walkę z faworyzowanym rywalem tylko do pierwszej połowy. Po niej na boisku dominowali już tylko zielonogórzanie, którzy zwyciężyli 84:69. Na papierze faworytem niedzielnego meczu jest zespół BM Slam Stali Ostrów Wielkopolski. Ostrowianie mierzą w tym sezonie w fazę play – off, ich rywale natomiast za cel stawiają sobie walkę w każdym meczu i trudno rokować jaki wynik osiągną. Największą gwiazda drużyny jest weteran polskich parkietów Filip Dylewicz, który powrócił do Sopotu po kilku sezonach spędzonych w Zgorzelcu. Z graczy na których warto jeszcze zwrócić uwagę to: Anthony Ireland, Nikola Marković, Artur Mielczarek oraz Marcin Stefański.

Dla kibiców BM Slam Stali Ostrów Wielkopolski mamy dobre wiadomości. W piątkowe popołudnie do gry w barwach żółto – niebieskich potwierdzony został Władysław Koreniuk. Taka zgoda została wydana przez Międzynarodową Federację Koszykówki FIBA i Polski Związek Koszykówki. Liczymy, że ukraiński środkowy wspomoże nasz zespół w walce na deskach!

Autor: Patryk Pankowiak