Aktualności

Stalówka niesiona dopingiem. Świetna atmosfera w Ostrowie
04.12.2016

Drugie z rzędu, a czwarte zwycięstwo w sezonie stało się faktem. BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski pokonała AZS Koszalin i z optymizmem spogląda w przyszłość. Przed żółto-niebieskimi dużo pracy. Już w piątek, 9 grudnia zmierzą się w Gdyni z tamtejszym Asseco, objawieniem rozgrywek.

Stalówka trafiła w całym spotkaniu tylko cztery rzuty zza łuku na 19 oddanych prób, AZS Koszalin dziewięć na 25, lecz ta różnica nie przeszkodziła żółto-niebieskim w odniesieniu bardzo cennego zwycięstwa. Kluczowym rzutem, właśnie zza linii 6 metrów i 75 centymetrów, niewiele ponad dwie minuty przed końcem popisał się Łukasz Majewski. Były to jego jedyne punkty w całym meczu, ale okazały się wręcz bezcenne. BM Slam Stal prowadziła wówczas 58:53.

Chociaż w następnej akcji tym samym odpowiedział skrzydłowy koszalinian, Daniel Wall, Stalówka była zbyt skoncentrowana i zdeterminowana, aby wypuścić z rąk dwa punkty. Aaron Johnson trafił rzuty osobiste, a ich czwarte ligowe zwycięstwo przypieczętowali Marc Carter i Szymon Szewczyk. Stalówka pokonała AZS 65:60 – Chcę pogratulować Koszalinowi za walkę. To był dla nas naprawdę trudny mecz – nie ukrywał jednak trener żółto-niebieskich, Emil Rajković.

– Grali bez Piotra Stelmacha, a mimo wszystko walczyli do ostatnich sekund. To była ciężka rzecz, triumfować w tym meczu. Ja przede wszystkim chciałbym pogratulować swojej drużynie drugiej części spotkania. Była duża presja, ale to nas nie sparaliżowało. Odnieśliśmy bardzo ważne zwycięstwo – dodał Macedończyk. 38-latek zwrócił także uwagę na świetną atmosferę, która panowała w sobotę podczas meczu. Stalówkę dopingowało blisko tysiąc gardeł, hala wypełniła się po brzegi. – Wielkie ukłony w stronę naszych kibiców. Robią dla nas bardzo dużo, przebywając także wiele kilometrów za zespołem. Musimy się im odwdzięczać właśnie w ten sposób, wygrywając mecze.

Dla ostrowian 15 punktów zanotował Aaron Johnson, Christo Nikołow miał 11 oczek, a Shawn King zebrał siedem piłek. Dużo dobrego do gry żółto-niebieskich wniósł też Kamil Chanas. – Zgadzam się z tym, co powiedział trener. To było dla nas trudne spotkanie. Koszalin mocno się nam postawił. Najważniejsze, że wygraliśmy obroną i siłą woli. W ważnym momencie nie pękliśmy. Trafiliśmy ważne rzuty, co pozwoliła nam wygrać. Gratulację dla całego zespołu i naszych kibiców – podsumował Kamil Chanas.

BM Slam Stal legitymuje się w tym momencie bilansem 4-6. Następne spotkanie rozegra w piątek o godzinie 19:00, a rywalem ostrowian będzie Asseco Gdynia.

Autor: Patryk Pankowiak