Aktualności

Stalówka zgłosiła się do Champions League i FIBA Europe Cup!
22.06.2017

Brązowy medal Mistrzostw Polski wywalczony w drugim sezonie w ekstraklasie tylko napędził maszynę o nazwie BM Slam Stal. Klub pnie się w górę sportowo, o czym świadczą wyniki na parkiecie, ale także organizacyjnie. – Gramy o mistrzostwo, chcemy zdobyć złoty medal – to zawsze aktualne motto przewodnie prezesa żółto-niebieskich, Pawła Matuszewskiego. Teraz oprócz emocji związanych z rywalizacją na rodzimym podwórku, Stalówka chce ruszyć także na europejski front! BM Slam Stal zgłosiła się do rozgrywek Champions League oraz FIBA Europe Cup.

Wszystkie odpowiednie dokumenty został złożone i wysłane. To, czy BM Slam Stal zostanie dopuszczona do gry w Lidze Mistrzów lub Pucharze Europy, zależy teraz od federacji FIBA. Ostateczna decyzja zostanie podjęta w ciągu kilku najbliższych dni. – Jako klub chcemy się dalej rozwijać. Gra w europejskich pucharach jest dużym krokiem w tę właśnie stronę. Złożyliśmy wszystkie niezbędne dokumenty. Teraz czekamy na decyzję władz FIBA – mówi dyrektor BM Slam Stal, Grzegorz Ardeli.

Dotychczas Stalówka występowała na Starym Kontynencie w sezonie 2002-2003, biorąc udział w FIBA Europe Champions Cup. Wówczas udział w tych rozgrywkach wzięły 64 drużyny, cztery z Polski: Prokom Trefl Sopot, Polonia Warszawa, Anwil Włocławek oraz właśnie Gipsar Stal Ostrów. Wtedy podopieczni Andrzeja Kowalczyka osiągnęli bilans 4-6 i zajęli czwarte miejsce w grupie A Konferencji Północnej. Przed nimi byli rosyjski UNICS, łotewski Ventspils oraz litewska drużyna Siauliai.

Stalówka ma na swoim koncie ponadto zdobycie pucharu CEBL, czyli triumf w Centralno Europejskiej Lidze Koszykówki. Był to dwumecz, w którym ówczesny Atlas pokonał Geofin Novy Jicin 94:77 na własnym parkiecie, a następnie minimalnie skapitulował w Czechach 76:79, co finalnie dało zwycięstwo drużynie z Ostrowa i historyczny sukces. W tamtym zespole występowali m.in. Brandun Hughes, Ed Cota, John Oden czy Gintaras Kadziulis. Teraz Stalówka znów może grać w Europie.