Do spotkania z

z Legią Warszawa pozostało

Trzymamy

kciuki za naszą drużynę

Aktualności

Johnson wraca do zdrowia. Dziękuje kibicom za wsparcie
12.10.2017

– Dziękuję kibicom za wsparcie. W ostatnich dniach otrzymałem wiele różnych wiadomości. To bardzo miłe. To pokazuje, że jestem lubiany i szanowany w Ostrowie, a to ma dla mnie wielką wartość – mówi Aaron Johnson, który wraca do pełni sił po kontuzji, której nabawił się w Zgorzelcu. W poniedziałek przeszedł operację w ostrowskim szpitalu. Nasz generał zapowiada, że zagra w niedzielę przeciwko Czarnym Słupsk.

-Teraz czuję się już naprawdę dobrze. Oczywiście w niedzielę i poniedziałek było zupełnie inaczej. Było fatalnie. Potwornie bolała mnie głowa. Musiałem walczyć z tym bólem – mówi Aaron Johnson. – Teraz jest bez porównania lepiej. Opuchlizna i siniaki schodzą powoli. W środę po raz pierwszy byłem na naszym treningu. W czwartek spróbuję indywidualnie trenować, ale w piątek chcę już być z zespołem i normalnie pracować. Jeśli chodzi o sytuację w Zgorzelcu, to wszystko doskonale pamiętam. W 70 procentach to była moja wina. Niepotrzebnie zagrałem w ten sposób. Teraz tak myślę. Wtedy chciałem zanotować przechwyt i poderwać nasz zespół. To były przecież kluczowe momenty meczu. Okazuje się, że mogłem poczekać. Do Bradleya nie mam żadnych pretensji. To nie była jedna wina. To po prostu była nieszczęśliwa sytuacja. Znalazłem się tam, gdzie mnie nie powinno być. Stało się, jak się stało. Nic już nie poradzimy. Teraz czekam aż wrócę do zdrowia. W środę byłem w Poznaniu. Tam zostanie przygotowana dla mnie specjalna maska. Po raz drugi w karierze doznałem złamania nosa. Siedem lat temu takiej kontuzji nabawiłem się na uniwersytecie. To nic przyjemnego, ale to nie jest żadna kontuzja, która zakończy dla mnie sezon, czy moją karierę. Wrócę na pewno silniejszy. Zrobię wszystko, żeby zagrać w niedzielę. Nie wyobrażam sobie, żebym mógł opuścić mecz. Przegraliśmy w Zgorzelcu, to teraz musimy wygrać u siebie.

Autor: Redaktor BM SLAM STAL