Aktualności

Startujemy. Zaczynamy żółto-niebieskie granie w Ostrowie
13.10.2017

Po 135 dniach koszykarska ekstraklasa powraca do Ostrowa Wielkopolskiego. W niedzielę we własnej hali rozegramy pierwszy mecz w nowym sezonie. Naszym rywalem Czarni Słupsk – zespół, z którym kończyliśmy poprzednie, jakże znakomite rozgrywki. Początek meczu w niedzielę o godzinie 17. Zapraszamy na trybuny hali przy Wrocławskiej!

2 czerwca rozegraliśmy ostatni mecz u siebie. To było pierwsze spotkanie w rywalizacji o brązowy medal. W piątkowy, czerwcowy wieczór pokonaliśmy Czarnych Słupsk 86:83. Trzy dni później zrobiliśmy to raz jeszcze, zapewniając sobie brązowy medal. Teraz 135 dni później znów zagramy u siebie ze słupskim zespołem. Czarni to jednak zupełnie inna drużyna, w której pozostali jedynie weterani: Mantas Cesnauskis oraz Łukasz Seweryn. Teraz szkoleniowcem zespołu jest dobrze znany z pracy w Szczecinie Marek Łukomski.

Czarni rozpoczęli sezon od porażki w Gdyni. Przed tygodniem za to we własnej hali pokonali Start Lublin 89:88. Wygraną zapewnił Dominic Artis, który trafił równo z końcową syreną. No i to właśnie amerykański rozgrywający jest motorem napędowym słupskiej drużyny. 24-latek jest tegorocznym absolwentem uniwersytetu UTEP. To jego pierwszy sezon w zawodowej koszykówce. W meczu ze Startem zdobył 31 punktów, trafiając 5 z 7 rzutów za 3 i notując jeszcze 7 zbiórek oraz 9 asyst. Obok niego o obliczu Czarnych decydują jeszcze: skrzydłowy Justin Watts oraz podkoszowy CJ Aiken. Ten drugi w sezonie 2015/2016 był zawodnikiem Wilków Morskich Szczecin. Aiken ma 27 lat i mierzy 206 centymetrów. W poprzednim sezonie występował w jednej z niższych lig w Australii. Watts to z kolei mistrz NCAA z uniwersytetem North Carolina. Grał w Meksyku, Japonii, czy Urugwaju. W poprzednim sezonie występował w lidze holenderskiej, gdzie średnio zdobywał 14 punktów, przy 4 zbiórkach i 2 asystach. W składzie Czarnych mamy też polskich weteranów. Byłego zawodnika ,,Stalówki” Łukasza Seweryna, czy podkoszowego Piotra Stelmacha. Kolejny sezon w słupskim klubie spędza też Litwin z polskim paszportem Mantas Cesnauskis. Jest też Łukasz Bonarek, czy podkoszowy Daniel Wall. – To jest taki zespół, jak zawsze jest budowany w Słupsku – mówi Emil Rajković, trener BM Slam Stal. – Drużyna jest zbudowana według schematu. Są dobrej klasy rzucający z dystansu polscy zawodnicy. Dominują jednak głównie Amerykanie. Tam jest przede wszystkim Dominic Artis. On bardzo lubi grać z piłką. Należy jednak zwrócić uwagę na Wattsa i Aikena. to zespół średniej klasy, który potrafi być groźny, jeśli ma dobry dzień rzutowo. My nie mamy żadnego wyboru. Gramy u siebie i nie wyobrażam sobie, żebyśmy nie sięgnęli po zwycięstwo. Musimy zagrać na pełnych obrotach, z wielkim zaangażowaniem i charakterem. Musimy wykorzystać swoje atuty w każdym aspekcie gry.