Aktualności

Pewna wygrana w stolicy
22.10.2017

Drugie zwycięstwo w dorobku naszego zespołu. Dzisiaj w Warszawie pokonaliśmy zespół tamtejszej Legii 75:63. – Rozpoczęliśmy źle, ale później mieliśmy już kontrolę nad meczem – mówi trener Emil Rajković.

W stolicy nasz zespół zagrał osłabiony brakiem Jure Skifića, który wciąż odczuwa skutki kontuzji z meczu z Czarnymi Słupsk. – Mam nadzieję, że w kolejnym meczu Jure już zagra. To przecież jeden z naszych czołowych zawodników – podkreśla trener BM Slam Stal.

Początek dzisiejszego meczu nie był dobry. W I kwarcie lepiej prezentowali się gospodarze. Skutecznymi akcjami popisywali się: Jobi Wall i znany z gry w Ostrowie Tomasz Andrzejewski. Po dziesięciu minutach stołeczny zespół wygrywał 22:12.

II kwartę nasz zespół rozpoczął od prowadzenia 15:0. Dzięki temu szybko odrobiliśmy straty, obejmując prowadzenie 27:22. W tym fragmencie meczu skuteczny był szczególnie Grzegorz Surmacz. Było jednak widać, że ostrowski zespół zaczyna łapać wiatr w żagle. Do przerwy było 33:30 dla BM Slam Stal.

Po zmianie stron nasi zawodnicy jeszcze bardziej podkręcili tempo. W efekcie gospodarze nie mieli już zbyt wiele do powiedzenia. Różnica w umiejętnościach obu zespołów była wyraźnie widoczna. Przewaga ,,Stalówki” rosła w systematyczny sposób. Ostrowianie kontrolowali wydarzenia na parkiecie, odnosząc pewne zwycięstwo. – Nie pozostawiliśmy złudzeń rywalowi. W tym meczu nasi zawodnicy, grając w tym zestawieniu personalnym zrobili to, co od nich wymagałem – ocenia Emil Rajković.

Legia Warszawa – BM Slam Stal 63:75 (22:12, 8:21, 14:26, 19:16)

Legia: Tomasz Andrzejewski 16, Jobi Wall 15, Isaiah Wilkerson 11, Grzegorz Kukiełka 6, Adam Linowski 4, Michał Aleksandrowicz 4, Hunter Mickelson 4, Piotr Robak 2, Łukasz Wilczek 1, Mateusz Jarmakowicz 0, Kamil Sulima 0, Wojciech Szpyrka 0.

BM Slam Stal: Aaron Johnson 18, Adam Łapeta 14, Grzegorz Surmacz 13, Duane Notice 12, Szymon Łukasiak 6, Mateusz Kostrzewski 5, Łukasz Majewski 3, Michał Chyliński 2, Tomasz Ochońko 2, Michał Kierlewicz 0, Grzegorz Kulka 0.