Aktualności

Kontuzje przeszkadzają i utrudniają
23.10.2017

W niedzielnym meczu w Warszawie zagraliśmy osłabieni brakiem Jure Skifića. Chorwacki skrzydłowy nadal odczuwa skutki kontuzji, której nabawił się w meczu z Czarnymi Słupsk. – Dzisiaj nie było żadnej szansy na to, żeby zagrał – mówi Emil Rajković, który nie ukrywa, że kontuzje są sporym problemem dla jego zespołu. Od początku sezonu urazy nie opuszczają żółto-niebieskich.

Początek ligi nie jest szczęśliwy dla Jure Skifića. Chorwat w pierwszym meczu kwalifikacji do Pucharu Europy doznał złamania nosa. Pomimo tego urazu w kolejnych spotkaniach prezentował się bardzo dobrze, należąc do najlepszych zawodników ,,Stalówki”. Niestety, w spotkaniu z Czarnymi Słupsk nabawił się kolejnego urazu. Po akcji Dominica Artisa nabawił się kontuzji żeber. Przed meczem z Legią był wyłączony z treningów. – Dzisiaj nie było żadnych szans na to, żeby zagrał – mówił w Warszawie trener Rajković. – To nie jest poważny, ale bolesny uraz, który uniemożliwia mu grę. Potrzebuje czasu, żeby dojść do siebie. Dzisiaj nie mogliśmy ryzykować. Nasz sztab medyczny cały czas pracuje nad jego powrotem do pełni sił. Zobaczymy, jak się będzie czuł za kilka dni. Mam nadzieję, że zagra w kolejnym meczu.

Na początku nowego sezonu w ostrowskim zespole nie brakuje więc problemów zdrowotnych. Przed inauguracją w Zgorzelcu urazu stawu skokowego nabawił się Michał Chyliński. Ze złamanym nosem gra Aaron Johnson. – Do tej pory w żadnym meczu nie zagraliśmy w pełnym składzie – podkreśla Emil Rajković. – Niestety, tak to już bywa. Nie mamy na to wpływu. Musimy sobie radzić, ale wierzę, że kontuzje w końcu nas opuszczą – kończy macedoński szkoleniowiec.

Teraz przed zespołem BM Slam Stal dwa kolejne mecze we własnej hali. W sobotę, 28 października o godzinie 18.30 rozpocznie się spotkanie z Asseco Gdynia. Na niedzielę, 5 listopada planowany jest mecz z TBV Startem Lublin.