Do najbliższego spotkania

z Arką Gdynia
pozostało

Trzymamy

kciuki za naszą drużynę
#JesteśmyzeStali

Aktualności

Turów bezradny. Cały zespół na szóstkę
22.01.2018

-Dzisiaj byliśmy prawdziwym zespołem. Każdy z chłopaków dał coś dobrego drużynie. To przyniosło nam sukces – mówi Emil Rajković, trener BM Slam Stal, oceniając sobotni, zwycięski pojedynek z PGE Turowem Zgorzelec. Ostrowianie wykorzystali swoje wszystkie atuty, sięgając po pewne zwycięstwo 93:78. Niestety, minusem tego meczu jest ponowna kontuzja Marca Antonio Cartera.

W sobotnim meczu ostrowski zespół zagrał z przysłowiowym nożem na gardle. ,,Stalowcy” nie mieli wyboru: musieli wygrać. Niestety, gospodarze zagrali osłabieni brakiem kontuzjowanego Grzegorza Surmacza. Na własną odpowiedzialność na parkiecie pojawił się za to Marc Antonio Carter. Niestety, w 15 minucie, właśnie w tej akcji odnowiła mu się kontuzja ścięgna Achillesa. Amerykanin musiał zakończyć grę.

W I kwarcie sobotni mecz miał wyrównany przebieg. Jeszcze przez kilka minut II kwarty goście dotrzymywali kroku ostrowianom. Od 15 minuty na parkiecie dominowali już tylko podopieczni trenera Emila Rajkovića. ,,Stalówka” zanotowała świetny finisz II kwarty, zdobywając 21 punktów, tracąc zaledwie 7. To sprawiło, że do przerwy gospodarze prowadzili efektownie 50:34.

W II połowie koszykarze Turowa szukali dla siebie szansy. Goście chcieli odrobić straty i powrócić do walki. To jednak nie było możliwe. W sobotę ostrowianie grali na wysokim poziomie. Podopieczni trenera Emila Rajkovića byli świetnie taktycznie przygotowani do tego pojedynku. Ostrowianie wiedzieli doskonale, co robić, żeby zatrzymać zgorzelecki zespół.

W sobotę koszykarze BM Slam Stal stanowili świetnie pracującą maszynę. Każdy z graczy ,,Stalówki” dorzucił swoją cegiełkę do tego sukcesu. Tak grającą drużynę, kibice basketu w Ostrowie chcieliby oglądać zawsze. Warto powiedzieć, że sześć ostatnich minut było popisem Aarona Johnsona. Do 34 minuty amerykański rozgrywający nie zdobył żadnego punktu, ale w ostatnich fragmentach był bezlitosny dla rywali, notując na swoim koncie 15 punktów, natomiast zespół BM Slam Stal pokonał ekipę Turowa efektownie 93:78.

-Chcę bardzo podziękować naszym kibicom. Po tych dwóch porażkach oni zostali z nami. Nikt się od nas nie odwrócił. To dla nas niesamowicie ważne. Kibice pokazali swoją wielką miłość do tego klubu i do tej drużyny. Nasi zawodnicy czują się doskonale, kiedy gramy u siebie w hali przy wypełnionych trybunach. To daje im dodatkową energię i adrenalinę. Wtedy gramy najlepszą obronę. Nasi kibice są dla nas skarbem. Dziękuję im raz jeszcze za ten doping – powiedział po meczu Emil Rajković, trener naszego zespołu.

Autor: Redaktor BM SLAM STAL