Do najbliższego spotkania

z Arką Gdynia
pozostało

Trzymamy

kciuki za naszą drużynę
#JesteśmyzeStali

Aktualności

Ogromne emocje. Finisz należał do nas
29.03.2018

Za nami kolejny mecz na parkietach Energa Basket Liga. W środowy wieczór we własnej hali podejmowaliśmy GTK Gliwice. Beniaminek potwierdził, że potrafi być groźny i nieobliczalny. Gliwiczanie zaprezentowali świetną skuteczność. Efekt był taki, że musieliśmy się sporo napracować, żeby wygrać ten mecz. Ostatnie słowo należało do podopiecznych Emila Rajkovića, którzy po dreszczowcu zwyciężyli 96:94.

Gliwicki zespół potrafi być groźny i nieobliczalny. Debiutant pokazał to już w Zielonej Górze, gdzie był o krok od pokonania Stelmetu. W środowy wieczór podopieczni trenera Pawła Turkiewicza ponownie potwierdzili, że potrafią grać na wysokim poziomie. Gliwiczanie byli znakomicie dysponowani rzutowo. Trafiali niemal z każdej pozycji. Błyszczał głównie rozgrywający Quinton Hooker, który do przerwy zdobył 26 punktów, natomiast jego zespół prowadził 58:57.

Ostrowianie grali wczoraj osłabieni brakiem Adama Łapety, który w trakcie meczu w Szczecinie doznał pęknięcia lewej dłoni. Brak podstawowego środkowego był dużym osłabienie dla ,,stalówki”, tym bardziej, że drugi z centrów Nikola Marković ze względu na uraz pleców nie trenował dwa dni. Wczoraj zagrał mimo urazu.

Gliwiczanie tymczasem po udanej dla siebie I połowie, po przerwie poszli za ciosem. Koszykarze GTK poczuli dla siebie szansę na sprawienie sensacji. Ostrowianie nie mogli złapać swojego rytmu. W efekcie w III kwarcie gliwicki zespół posiadał nawet 10 punktów przewagi.

W ostatniej kwarcie ,,Stalowcy” rzucili się w pościg za rywalem. Dawka emocji dla kibiców była ogromna. W 34 minucie zespół BM Slam Stal wreszcie odrobił straty, obejmując prowadzenie 85:82. Rywale nie zamierzali rezygnować. Ostatnie fragmenty meczu do czerwoności rozgrzały kibiców. Na 44 sekundy przed zakończeniem goście prowadzili 94:93, ale wczoraj ostatnie słowo należało do ,,stalówki”. Punkty na wagę zwycięstwa 96:94 zdobył Nikola Marković.

Autor: Redaktor BM SLAM STAL