Do najbliższego spotkania

z Polpharma Starogard Gdański
pozostało

Trzymamy

kciuki za naszą drużynę
#JesteśmyzeStali

Aktualności

Dziś hit ligi. Wicemistrz kontra lider
06.11.2018

Czas na hitowy mecz Energa Basket Ligi. Dzisiaj we własnej hali nasz zespół, wicemistrz Polski podejmować będzie Stelmet Enea BC Zielona Góra. Wtorkowi rywale są niepokonanym do tej pory liderem tabeli. Zapowiada się kapitalne widowisko. Pierwszy gwizdek o godzinie 17.50.

Zielonogórzanie do dzisiejszego spotkania przystępują w roli lidera polskiej ligi. Stelmet rozpoczął ligę od pięciu kolejnych wygranych, ale przegrał cztery ostatnie mecze w dwóch poprzednich sezonach, które były rozgrywane w hali przy Wrocławskiej. Dzisiaj więc podopieczni trenera Wojciecha Kamińskiego liczą na sukces.

Dla drużyny Igora Jovovića ostatnie dni są bardzo intensywne. Wtorkowy mecz będzie czwartym na przestrzeni ośmiu dni! W poniedziałek, 29 października w spotkaniu ligi VTB zielonogórzanie we własnej hali przegrali z BC Astana. Dwa dni później, w środę, 31 października w lidze polskiej pokonali TBV Start, tymczasem w minioną sobotę, 3 listopada w kolejnym meczu ligi VTB zespół Stelmetu okazał się lepszy od rosyjskiego Niżnego Nowogród.

W lidze polskiej, jak na razie najskuteczniejszym zawodnikiem zielonogórskiej drużyny jest Michał Sokołowski, który latem trafił do Stelmetu po kilku latach w Rosie Radom. Obecnie ,,Sokół” zdobywa na poziomie ponad 18 punktów. Bardzo ważnym ogniwem jest bałkański podkoszowy Boris Savović, który do zdobywanych 16 punktów, dorzuca 6 zbiórek. Grę Stelmetu prowadzi za to Markel Starks, którego osiągnięcia statystyczne to: 14 punktów i 7 asyst. Amerykanin pojawia się w wyjściowym składzie. Z ławki do gry wchodzi za to Łukasz Koszarek, którzy średnio spędza na parkiecie 21 minut. Zdobywa średnio 3 punkty, ale ma aż 7 asyst.

Dzisiejsze starcie w hali przy Wrocławskiej będzie debiutem przed ostrowską publicznością dla Ivana Maraśa. Czarnogórzec w trakcie przerwy od gry w lidze, miał czas na poznanie systemu gry i odpowiednie wkomponowanie w zespół. – Ten proces jeszcze trwa, ale jest coraz lepiej. Jestem gotowy do walki. Wiem, że Stelmet jest mocnym rywalem, ale wierzę w nasz zespół. Gramy o zwycięstwo, a ja czekam na świetny doping naszych kibiców. Do tej pory widziałem, co potrafią jedynie na filmach video. We wtorek wiem, że przekonam się o tym na żywo – powiedział nam Ivan Maraś.

Autor: Redaktor BM SLAM STAL