Aktualności

Jacek Winnicki: W Ostrowie są świetni kibice
17.05.2019

-Dostałem dobrą ofertę, a to też bardzo dobre miejsce do pracy. Świetni kibice oraz klub, który ma cały czas duże aspiracje, który cały czas myśli do przodu. Odnieśliście duże sukcesy, ale dążycie też do następnych – mówi Jacek Winnicki, który od piątku jest nowym trenerem naszej drużyny. Zapraszamy do przeczytania całej rozmowy!

Witamy serdecznie w Ostrowie. Pierwsze takie standardowe pytanie, dlaczego akurat wybór padł na nasz klub i nasze miasto?

Jacek Winnicki: Dostałem dobrą ofertę, a to też bardzo dobre miejsce do pracy. Świetni kibice oraz klub, który ma cały czas duże aspiracje, który cały czas myśli do przodu. Odnieśliście duże sukcesy, ale dążycie też do następnych. Wiem, że to bardzo ambitny klub z ambitnymi ludźmi. Dla mnie to na pewno wyzwanie. Ja lubię takie projekty, więc cieszę się, że doszliśmy do porozumienia.

Trener zna Ostrów chociażby z czasów, kiedy pracował Pan w Śląsku. Tam atmosfera na meczach pomiędzy tymi dwoma zespołami zawsze była bardzo gorąca.

  • Znam Ostrów od czasów śp. Andrzeja Kowalczyka. Byliśmy przyjaciółmi, pracowaliśmy razem w reprezentacji. Mogę powiedzieć taką ciekawostkę, że pierwszy mecz, który rozegrałem w roli pierwszego trenera był w juniorach starszych w roku 1990, właśnie w Ostrowie. Przeszedłem tam taki chrzest. Mam dobre wspomnienia z Ostrowem. Jeśli chodzi o rywalizację, to była bardziej korzystna dla mnie, niż dla Was (śmiech).

To się oglądało. Traktowaliśmy to jak niemal derby.

  • Śląsk był wtedy jednak pułap wyżej. Mecze faktycznie cieszyły się dużym zainteresowaniem, a ja miałem dobre relacje z kibicami ostrowskimi. Osobiście wspominam tę rywalizację bardzo dobrze, przede wszystkim zawsze było ciekawie.

Pytanie, bo to na pewno będzie ciekawiło kibiców. Jaki ma Pan plan na tę drużynę? Będzie rewolucja, a może ewolucja? Biorąc też pod uwagę nowe przepisy.

  • Nie mam na razie odpowiedzi, będziemy myśleć wspólnie z właścicielami klubu, jak to chcemy zrobić. Ja mam swoją koncepcję gry w koszykówkę i bedą później w ten sposób budował zespół. Jeszcze za wcześnie, aby mówić czy to będzie rewolucja czy ewolucja. Nie wiemy jak będzie reagował rynek na zmianę przepisów, mówiący o tym, że na parkiecie nie musi być dwóch Polaków. Nikt tego nie wie w Polsce. Wszyscy mogą się wypowiadać tylko w kategoriach pewnego domysłu.

Ten okres transferowy niebawem ruszy. Czy właściciel, Paweł Matuszewski wspominał już o jakiś konkretnych celach?

  • Będziemy walczyć o jak najwyższe cele. Nie powiedzieliśmy sobie, że to musi być to, czy tamto miejsce. Ja zawsze staram się robić wszystko, żeby drużyna osiągnęła jak najlepszy wynik. Pokazał to chociażby poprzedni sezon, kiedy pomimo kłopotów udało nam się prezentować solidnie praktycznie przez cały sezon. Zawsze stawiam sobie wysoko poprzeczkę.

Ma Pan jakieś słowa do kibiców tak na początek?

  • Proszę na pewno, żeby nie odpuszczali, żeby cały czas tworzyli taką gorącą atmosferę. Żeby cały czas byli tak samo szaleni pod względem koszykówki, żeby cały czas mocno kibicowali. Ja zrobię ze swojej strony wszystko, żebyśmy spisywali się jak najlepiej.

Dziękuję trenerze i witamy w Ostrowie Wielkopolskim.

  • Cieszę się bardzo, że mogę dołączyć do tego projektu.

Autor: Redaktor BM SLAM STAL