Aktualności

Nieudana końcówka drugoligowców. Bolesna porażka
09.03.2020

W niedzielę nasi drugoligowcy rozegrali przedostatni mecz rundy zasadniczej tegorocznych rozgrywek w grupie D. Podopieczni trenera Kaspra Smektały podejmowali Dijo Polkąty Maximus Kąty Wrocławskie. Tradycyjnie już kibice, którzy licznie pojawili się na trybunach oglądali mecz pełen emocji, który w napięciu trzymał do ostatnich sekund. Niestety, również i tym razem ostatnie słowo należało do rywali, którzy po dreszczowcu zwyciężyli 77:76.

Do niedzielnego meczu nasz zespół przystępował osłabiony brakiem kontuzjowanego lidera Szymona Ryżka. Początek należał do rywali, którzy w I kwarcie prowadzili 19:8, natomiast w drugich dziesięciu minutach było nawet 36:22 dla gości. W końcówce II kwarty ,,Stalowcy” odrobili część strat. Do przerwy rywale prowadzili różnicą ośmiu punktów – 44:36.

Po zmianie stron gospodarze zagrali dużo lepiej. ,,Stalówka” rzuciła się w pogoń za przeciwnikiem. W efekcie już w III kwarcie gospodarze objęli prowadzenie. Rywale jednak nie rezygnowali. Emocje sięgnęły zenitu w IV kwarcie. W 35 minucie było 68:63 dla BM Slam Stal. Gospodarze grali osłabieni brakiem Krzysztofa Chmielarza, który w II części nabawił się kontuzji i w kluczowych momentach przebywał na ławce rezerwowych.

Na niespełna dwie minuty przed zakończeniem ostrowski zespół miał pięć punktów przewagi, prowadząc 76:71. Niestety, po raz kolejny w tegorocznych rozgrywkach, w najważniejszych momentach meczu lepiej wypadli przeciwnicy. Rywale zdobyli sześć punktów z rzędu. W ostatniej akcji meczu w posiadaniu piłki byli gospodarze, ale nie zdołali oddać skutecznego rzutu. To sprawiło, że zespół z Kątów Wrocławskich zwyciężył 77:76.

Statystyki meczu:

https://rozgrywki.pzkosz.pl/mecz/83890/bm-slam-stal-ii-ostrow-wielkopolski—dijo-polkaty-maximus-katy-wroclawskie.html