Do spotkania z

z Anwil Włocławek pozostało

Trzymamy

kciuki za naszą drużynę

Aktualności

W środę rusza sprzedaż biletów na mecz z Czarnymi
10.10.2017

W najbliższą niedzielę, 15 października nasz zespół we własnej hali zagra z Czarnymi Słupsk. To pierwszy mecz u siebie w nowym sezonie. Ekstraklasa wraca do Ostrowa po 135 dniach przerwy. Początek niedzielnego meczu zaplanowano na godzinę 17. Sprzedaż biletów rusza w środę w siedzibie klubu przy Kusocińskiego.

Wejściówki można będzie nabywać do piątku w siedzibie naszego klubu w godzinach od 10 do 15.
Ceny biletów:
*40 złotych bilet normalny
*25 złotych bilet ulgowy (dla studentów i uczniów szkół średnich)
*15 złotych bilet ulgowy (dla uczniów gimnazjów oraz szkół podstawowych)
*95 złotych bilet rodzinny 2+2 (2 osoby dorosłe, 2 dzieci – uczniowie szkół podstawowych i gimnazjów)
*85 złotych bilet rodzinny 2+1 (2 osoby dorosłe, 1 dziecko – uczeń szkoły podstawowej lub gimnazjum).
Tradycyjnie sprzedaż biletów odbywać się będzie również w dniu meczu w hali od godziny 15.
Zarpaszamy!

Inauguracyjny mecz w ocenie
09.10.2017

Za nami pierwszy mecz nowego sezonu. W Zgorzelcu, koszykarze PGE Turowa pokonali BM Slam Stal 80:76. – Gratuluję gospodarzom – mówi Emil Rajković, trener ostrowskiej drużyny. Mathias Fischer, szkoleniowiec Turowa dodaje: – Nasz zespół pokazał charakter po tych dwóch bolesnych porażkach. Zapraszamy do przeczytania pomeczowych wypowiedzi.

Emil Rajković (trener BM Slam Stal):

-Chcę pogratulować drużynie Turowa tego zwycięstwa. Oba zespoły zasłużyły jednak na ten sukces. Na minutę przed końcem mieliśmy trzy punkty przewagi. Niestety, Balmazović trafił bardzo trudny rzut z 9 metra. Wcześniej w trakcie czasu uczulałem zawodników, żeby nie pozwolić gospodarzom na takie rzuty. Niestety, czasem są sytuacje, który nie da się kontrolować. W końcówce, kiedy ważyły się losy meczu graliśmy bez naszego rozgrywającego, który po uderzeniu rywala doznał złamania nosa. Niestety, takie sytuacje mają miejsce. Trzeba iść dalej.

Mathias Fischer (trener PGE Turowa):

-Po dwóch trudnych wyjazdowych przegranych meczach dzisiaj bardzo potrzebowaliśmy sukcesu. Jestem szczęśliwy po tym spotkaniu. Zespół był bardzo mocno skoncentrowany. Graliśmy bardzo dobrze w obronie. Nie zrobiliśmy za dużo błędów. Bardzo ważne było zwycięstwo w walce o zbiórki. Dziś mogę tylko powiedzieć, że ten zespół po tym ostatnim, bolesnym dla nas meczu, pokazał prawdziwy charakter. Walczyliśmy przez pełne 40 minut.

Porażka na starcie. Turów lepszy
09.10.2017

Za nami inauguracyjny mecz nowego sezonu. W niedzielę w Zgorzelcu zespół BM Slam Stal zagrał z tamtejszym PGE Turowem. To był mecz, który w napięciu trzymał do samego końca. Prowadzenie zmieniało się wielokrotnie. Ostatnie słowo należało jednak do podopiecznych trenera Fishera. Turów pokonał ,,Stalówkę” 80:76.

Gospodarze przystępowali do niedzielnego meczu po dwóch kolejnych wyjazdowych porażkach w Lublinie i Zielonej Górze. Ostrowianie natomiast zagrali osłabieni brakiem Michała Chylińskiego, który kontuzji skręcenia stawu skokowego nabawił się w trakcie treningu w piątek. Więcej

Trener Rajković tuż przed startem ligi
06.10.2017

– W poprzednim sezonie osiągnęliśmy znakomity wynik, ale teraz nie chcę nakładać żadnej dodatkowej presji na zespół. Mamy swoje plany i marzenia. Będziemy dążyć do ich realizacji – mówi Emil Rajković, trener naszego zespołu. W niedzielę rozpoczynamy kolejny sezon w elicie.

Idziemy krok po kroku w stronę planów i marzeń Więcej

Liga startuje w niedzielę. Skifić liczy na dobry sezon
05.10.2017

Jure Skifić ma być ważnym ogniwem w zespole BM Slam Stal. Chorwacki skrzydłowy w poprzednim sezonie należał do czołowych postaci Polskiego Cukru Toruń. Wcześniej z powodzeniem występował na parkietach w Rosji. – Będziecie z niego zadowoleni – mówi Ivan Asanin, menadżer chorwackiego koszykarza. Zapraszamy do rozmowy z Jure Skifićem!

W niedzielę startuje nowy sezon. W zespole trwa już odliczanie do tego pierwszego meczu?

– Rzeczywiście. Nie możemy się doczekać tego pierwszego meczu. Chcemy pokazać, że jesteśmy gotowi do walki i do zwycięstw. Czekamy na ligę.

Dobrze przepracowaliście okres przygotowawczy?

– To zawsze jest trudny czas. Wykonaliśmy dużą pracę. Nikt z nas się nie oszczędzał. Rozegraliśmy wiele sparingów. Bardzo pożyteczne były też mecze z Bnei Herzliya. Jesteśmy nowym zespołem. Dlatego przez cały czas się poznajemy. Mogę jednak powiedzieć, że idziemy w dobrą stronę. W zespole jest dobra atmosfera. To grupa fajnych ludzi, którzy dobrze się czują ze sobą.

Trener Emil Rajković stawia na defensywę. Odpowiada Ci jego filozofia gry?

– Tak. Wszystko przecież zaczyna się w obronie. Atak to jest taki bonus. My chcemy być jednym z najlepiej broniących zespołów w tej lidze. Każdy jest przygotowany na walkę od pierwszej do ostatniej minuty w każdym meczu. Jestem przekonany, że ten sezon przyniesie nam wiele dobrego.

O co zagra BM Slam Stal?

– My nie myślimy za daleko. Koncentrujemy się na każdym kolejnym spotkaniu. Taka droga jest najlepsza. Idziemy z meczu na mecz. Teraz przed nami inauguracja w Zgorzelcu. To nowa drużyna, która zaczęła ligę od dwóch porażek. W niedzielę na pewno będą mocno zmotywowani. Zagrają u siebie. Będą chcieli wygrać. My musimy zagrać konsekwentnie. Naszym celem jest dobry początek ligi.

Czas już myśleć o lidze polskiej
29.09.2017

W rewanżowym meczu kwalifikacji Pucharu Europy wygraliśmy we własnej hali z Bnei Herlizya 65:64, ale do kolejnej rundy awansowali rywale. W bilansie dwumeczu było bowiem 148:139 dla izraelskiej drużyny, którą czeka teraz walka z FC Port. My szykujemy się do gry w polskiej lidze.

Ostrów to bardzo dobry zespół, który w tym dwumeczu wysoko zawiesił nam poprzeczkę – mówi Mickey Gorka, szkoleniowiec Bnei Herzliya. – To zespół, który ma klasowych zawodników. Musieliśmy być maksymalnie skoncentrowani, żeby awansować dalej. Rewanżowy pojedynek toczył się tak, jak chcieliśmy. Wiedzieliśmy, że wynik musi oscylować w granicach 65,70 punktów.
Niedosyt czuje trener naszego zespołu. – Wiem doskonale, że ten zespół ma klasowych zawodników, którzy grali w NBA, którzy zarabiają wielkie pieniądze. To wszystko prawda, ale wierzyłem, że przy grze na maksymalnych obrotach awansujemy dalej. To się nie udało i jestem niepocieszony – podkreśla Emil Rajković. – W rewanżowym meczu dokonywałem wielu zmian, żeby utrzymać wysoką intensywność w naszej grze. W obronie było poprawnie. Gorzej to wyglądało w ataku. Nie trafiliśmy kilku rzutów z otwartych pozycji. Taka jest jednak koszykówka. To już za nami. Teraz skupiamy się na przygotowaniach do walki w polskiej lidze. Przed nami sezon, w którym kibice mają duże oczekiwania. My musimy im sprostać.

Strona 5 z 105« Pierwsza...34567...102030...Ostatnia »